Newsletter:
Log4 na FacebookuElektroniczny Miesięcznik Informacji LogistycznejLog4 - Logistyka i magazyn
REKLAMA

Świetlana przyszłość baterii

O bateriach Litowo –Jonowych, ich wpływie na rynek, zaletach i wadach tego nowego jakościowo źródła energii, rynku baterii w ogóle,  rozmawiamy  z Mariuszem Szewczykiem, właścicielem EnergyOn, dostawcy baterii trakcyjnych i prostowników.
 
Andrzej Szymkiewicz: Jak długo jest Pan w  branży?
Mariusz Szewczyk: W tej chwili to już blisko 15 lat. Zaczynałem w Benning-u, gdzie tworzyłem dział trakcji. W poprzednich firmach zajmowałem się innymi zagadnieniami związanymi z zasilaniem.
 Mariusz Szewczyk
Teraz ma Pan swoją firmę.
- Przyszedł ten moment, kiedy zdecydowałem, że już czas iść na swoje i zacząć pracować na własny rachunek. Jest to wypełnienie planów które sobie założyłem jeszcze na studiach. Jest dużo większa swoboda i na pewno jest wygodniej pracować, kiedy się samemu podejmuje wszystkie decyzje. Robi się to na własną odpowiedzialność, ale tej przyjemności kiedy widzimy efekty nic nie może zastąpić.
 
Jak firma jak się nazywa?
- „Energyon” od połączenia angielskich słów „Energy” i „On”. Włącz energię. Od samego początku zamysł był taki, żeby pokazać Klientom, czym się zajmujemy. Chcemy u Klientów tę energię włączać i im przekazywać.
 Logo_EnergyOn
Co jest podstawą działalności? Usługa czy produkt?
Nie rozdzielałbym tego na produkt i usługę, dlatego że oferujemy całe systemy, kompleksowe rozwiązania. Mamy w ofercie baterie kwasowe, żelowe, litowo-jonowe. Oczywiście - co za tym idzie - mamy prostowniki, które mogą te baterie ładować. Oferujemy też akumulatorownie, ich wyposażenie, budowę, doradztwo dla klienta. Tak więc klientowi dostarczamy cały system, zaczynając od projektowania, poprzez wykonanie i późniejsze jego utrzymanie.
 
Pierwsze zrealizowane projekty?
- Ten rok jest bardzo dobry dla Nas, udało się zrealizować dużo rozwojowych kontraktów. Było sporo tematów na rynkach wschodnich, litewskim, łotewskim. Działamy też na rynku białoruskim i rosyjskim, tam też sporo ciekawych tematów w tym roku się pojawiło. Ale oczywiście najbardziej cieszy mnie nasz sukces na rodzimym rynku polskim. Takim „hitem” w tej chwili jest bateria litowo-jonowa. Nie mogę zdradzić zbyt dużo szczegółów ale realizujemy obecnie kilka projektów od kilku do kilkudziesięciu baterii. Klienci wynajmują baterie Litowo-Jonowe  w wynajmie długoterminowym, przechodząc całkowicie z rozwiązań z baterią kwasową na baterię litowo-jonową.
 Bateria Litowo-Jonowa
Specyfika baterii litowo-jonowych jest taka, że nie da się bezpośrednio od razu wyjąć kwasową baterię i wstawić litowo-jonową. Wózek musi komunikować się z tą baterią. Czy Państwu udaje się jednak taką czynność przeprowadzić?
- Przy naszym rozwiązaniu możemy włożyć praktycznie do każdego wózka baterię litowo-jonową bez wykonywania jakichkolwiek przeróbek w wózku.
 
Jak to się dzieje?
- Plus tego rozwiązania jest taki, że nie musimy się dopasowywać komunikacją do wózka, nie musimy nic w wózku zmieniać, nie wchodzimy tutaj w jakiekolwiek zmiany, które by podlegały pod UDT i pod znak CE. Jak to się odbywa? Budujemy baterie w wymiarach baterii kwasowej, czyli mieścimy się w tę samą komorę z tymi samymi wymiarami. Dodatkowo do baterii mamy zamontowane dodatkowe gniazdo, pozwalające na ładowanie bez odpinania baterii od wózka, co oczywiście ułatwia i przyśpiesza proces ładowania. Dodatkowo na baterii mamy zainstalowany zewnętrzny wskaźnik naładowania baterii, pokazujący operatorowi na bieżąco informacje na temat rozładowania, żywotności baterii, ile wykorzystano energii, zbliżającego się serwisu i tak dalej. Te wszystkie informacje są ukazywane na dodatkowym wyświetlaczu. Nie zmienia to faktu że możemy przygotować baterie, która będzie spięta z wózkiem czy z CAN-Bus-em wózka. Takie rozwiązania są również stosowane. Bardzo często dostawcy wózków na prośbę Klienta udzielają informacji o protokole komunikacyjnym i wtedy praktycznie do każdego wózka, który pracuje na CAN-Open, jesteśmy w stanie się podpiąć
 
Czyli, można powiedzieć, że energia baterii jest taka sama?
- Energia dostępna baterii litowo-jonowej przy tej samej pojemności będzie znacznie większa niż baterii kwasowej, dlatego zwykle bateria litowo-jonowa jest dobierana o mniejszej pojemności niż bateria kwasowa.
 
A nie ma to wpływu negatywnego na silnik, na pracę wózka?
- Jeśli bateria jest zbudowana przez profesjonalistów to nie. Wręcz przeciwnie, właściwie zbudowana i dobrana bateria pozwala na utrzymanie dynamiki wózka na jednakowym poziomie przez cały czas rozładowania co jest niemożliwe przy bateriach kwasowych.
 
Jak Pan ocenia te baterie? Na rynku baterie litowo-jonowe uważane są jako bezwzględna przyszłość. Pan z tymi bateriami chyba najdłużej pracuje tutaj w Polsce. Firma Benning była prekursorem wprowadzenia tej baterii i Pan był w to zaangażowany.
 - Pierwsze baterie litowo-jonowe w Polsce, wprowadzaliśmy w 2012 roku, organizowaliśmy pierwsze spotkania, szkolenia dla klientów i udostępnialiśmy informację o tych bateriach. Staraliśmy się promować tą technologię wierząc , że będzie to bateria, która jest przyszłościowym rozwiązaniem, co teraz się sprawdziło i rzeczywiście rynek idzie w tym kierunku.  Obecnie oferujemy baterie zbudowane na technologii NMC firmy Triathlon. Jest to niemiecki producent, który wykorzystuje te same ogniwa, które są w autach elektrycznych, więc jest to sprawdzona technologia, działająca rzeczywiście w bardzo dużych obciążeniach. Dzięki jej właściwościom uzyskujemy dwa razy dłuzsza żywotność niż inne technologie oraz można ją montować w dowolnej pozycji co ułatwia przygotowanie różnych zabudów.
 
Lekkość tej baterii niekoniecznie może być jej atutem, bo dla wózka stanowi przeciwwagę.
- Nie jest to dla Nas problemem. Z natury rzeczy bateria Li-Ion jest znacznie lżejsza ( 4-5 razy) od baterii kwasowej, ale objętościowo też jest znacznie mniejsza. Dzięki temu mamy sporo miejsca w skrzyni do tego żeby wypełnić ją płytami stalowymi i dociążyć tę baterię do odpowiedniej wagi.
 
Jak duży jest rynek baterii Litowo-Jonowych?
- W Polsce rocznie sprzedaje się ponad 2000 baterii. Mówimy oczywiście w większości o małych akumulatorach do „paleciaków”. Mimo wszystko jest to olbrzymi rynek, duży na tyle, że niektóre firmy startują z własną produkcją lokalnie w Polsce.
 
Wspomniał Pan, że mniej się sprzedaje baterii litowo-jonowych do wózków czołowych o dużych udźwigach. Natomiast „paleciaki” to jest troszeczkę inny segment. To są wózki magazynowe, gdzie ich wykorzystanie i obciążenie jest duże, co prawda, natomiast trudno je porównać z wózkami czołowymi. Tutaj są potrzebne baterie o większych pojemnościach. Czy Wy możecie takie baterie do wózków widłowych czołowych zapewnić?
- Oczywiście że możemy. W ofercie posiadamy baterie od 24V do 120V i pojemności do 1716Ah w krokach co 52Ah.
 
Tu rodzą się problemy natury technicznej, związane z zasilaniem. Czy klient będzie taką mocą dysponował by dostatecznie doładować baterie?
- Zgadzam się, że taka sytuacja u klienta może wystąpić. Bardzo duże zapotrzebowanie wózka na energię przy krótkich czasach ładowania, może skutkować tym, że nie będziemy w stanie podłączyć takiego dużego prostownika, szczególnie jeśli jest ich kilka lub kilkanaście. Dlatego kwestia zasilania jest jednym z tematów które omawiamy z Klientem przy takich projektach.
 
Co może Pan powiedzieć już teraz, o tym nowym projekcie i zastosowanym rozwiązaniu?
- To jest istniejąca fabryka, w której klient korzysta z wynajmu wózków jednego z dużych dostawców na rynku i częściowo z własnych wózków. Zarówno na nowych wózkach jak i na wózkach, które klient w tej chwili używa, instalujemy baterie litowo-jonowe.  Łącznie są to wózki  6 różnych producentów. Na każdy wózek dostarczamy baterię Li-Ion z różnymi okresami wynajmu w zależności od tego, jak długo ten wózek będzie jeszcze pracował.
 
Dobre źródło informacji do badań i analiz?
- Jest to bardzo ciekawy technicznie temat. Trzeba się dopasować pod rozwiązanie, które u klienta istnieje, dopasować baterie do różnych wózków, do procesów które występują w zakładzie. Trzeba dużo więcej czasu włożyć w analizy, natomiast satysfakcja na koniec jest znacznie większa.
 Akumulatorownia
Akumulatorownie pójdą do lamusa?
- Nie pójdą, dlatego że ciągle na rynku mamy olbrzymią ilość baterii kwasowych. Baterie kwasowe ciągle stanowią 95-98 % rynku. To się będzie zmieniać, natomiast myślę, że objęcie znaczącego udziału baterii Li-Ion w rynku zajmie kolejnych 10-15 lat. Ciągle barierą jest cena.
 
Można to porównać z rynkiem samochodów elektrycznych?
- Myślę, że jest to bardzo dobre porównanie. Jednak skala problemów jest zupełnie inna. Dużo łatwiej jest wyposażyć zakład pracy w kilka ładowarek niż zbudować sensowną siec ładowarek dla samochodów elektrycznych.
 
Jaki jest końcowy rachunek kosztów?
- Ja bym to nazwał inwestycją długoterminową. Jak we wszystkie nowości, na początku trzeba włożyć, żeby później wyjąć. Triathlon widzi jednak olbrzymie możliwości  tego rynku i dlatego obecnie budowana jest nowa fabryka baterii litowo-jonowych. Zainwestowano również w zakład recyklingu gdyż przy sprzedawanych obecnie ilościach konieczne jest zapewnienie własnego przerobu zużytych baterii. W tej chwili systemy litowo-jonowe sprzedajemy nie tylko w Europie, ale również w Ameryce.
 
Czyli rynek polski też leży w gestii zainteresowań?
- Jak najbardziej. EnergyOn jest oficjalnym partnerem Triathlon na Polskę i na kraje wschodnie. Dzięki temu mamy dostęp do wszystkich informacji technicznych i możemy współuczestniczyć w tworzeniu nowych produktów. M.in. w Polsce rozmawiamy z producentami zainteresowanymi baterią litowo-jonową do ich pojazdów która będzie zbudowana wg ich specyfikacji.
 
Będzie Pan produkował baterie?
- Nie widzę takiej potrzeby. Fabryka Triathlon jest 150km od naszej zachodniej granicy i dostępność towaru jest doskonała.
 
Wynajem to jest co raz częściej stosowane rozwiązanie. Co Pan o nim sądzi?
- Szacuje się, że 60-70 % wózków jest dostarczanych w wynajmie długoterminowym. Rzeczywiście jest to rynek, który bardzo gwałtownie rośnie, ale nie jest to żadne zaskoczenie, dlatego że cały Zachód pracuje na wynajmie. Anglia to jest 99 % wynajmu 5-letniego i 5-letnia gwarancja na wszystko, bo takie są tam warunki. Natomiast wracając do baterii… Tak, wynajem baterii jest czymś stosunkowo nowym. Przy baterii litowo-jonowej, z racji wysokiej ceny, od początku oferowaliśmy zarówno sprzedaż jak i wynajem tych baterii. Natomiast obecnie dzięki współpracy z Grupą Triathlon możemy zaoferować nie tylko wynajem baterii litowo-jonowych, ale również baterii kwasowych, prostowników czy akumulatorowni. Każdy z producentów wózków w tej chwili oferuje wynajem wózka z baterią, ale te baterie są w ich własnej flocie, czyli sami je kupują, sami je utrzymują, sami za nie płacą. W Niemczech mamy ponad 8 tysięcy baterii w wynajmie i z tej floty możemy swobodnie korzystać. Co więcej możemy zaoferować w sprzedaży baterie używane. Bateria całkowicie odświeżona, odmalowana, po pełnej regeneracji. Wszystkie baterie mają powyżej 80 % sprawności.
 
Dlaczego baterie litowo-jonowe są takie drogie?
-  To wynika z technologii. Wszyscy wyłożyli olbrzymie pieniądze w opracowanie nowych technologii i jak każdy nowy produkt - po prostu - na początku będzie drogi. Dopóki nie osiągniemy odpowiednich poziomów sprzedaży, odpowiednich poziomów produkcyjnych, ten próg się będzie utrzymywał wysoko. Obecnie niektóre duże firmy wprowadzają - nazwałbym to - „promocje”, ale tak naprawdę jest to oferowanie baterii po kosztach a czasami poniżej kosztów tylko po to, żeby zdobyć rynek, żeby klienta przyzwyczaić. To jest tylko i wyłącznie inwestycja.
 Bateria Litowo-Jonowa_80V_120A
Co jeszcze Państwo mogą zaoferować klientom?
- Poza wynajmem długoterminowym od 2 do 9 lat, mamy możliwość wynajmu baterii, gdzie klient płaci tylko i wyłącznie za zużytą energię. Jest stała rata miesięczna plus zużycie energii. Możemy zaoferować dostawę limitowaną, czyli z ograniczoną ilością motogodzin i czasu. Po tym okresie bateria wraca do Nas. Możemy tez zaoferować inne warunki w zależności od wymagań Klienta.
 
Czy idziemy w kierunku inteligentnych baterii?
-  Powiedziałbym, że idziemy w kierunku dostarczania klientowi nie tyle baterii co energii. Wracamy do tego, o czym mówiliśmy na początku: Dostarczamy rozwiązanie, a nie produkt.

Co z prostownikami, nawet najlepsze baterie potrzebują ładowania?
- Prostowniki, które mamy w ofercie, to produkty niemieckiej firmy IEB. Jesteśmy również ich partnerem na Polskę i na Wschód. Warto tutaj wspomnieć o najnowszych prostownikach w technologii rezonansowej, które IEB wypuściło na rynek w zeszłym roku. Promowało je mocno na targach Cemat w Hanowerze. Jest to jedyne rozwiązanie na rynku, które ma sprawność na poziomie 97 % co oznacza olbrzymie oszczędności podczas ładowania.
 
Czym jeszcze się charakteryzują?
- Są to prostowniki z olbrzymią ilością opcji dodatkowych, jak na przykład wspomniany wcześniej Energy Management, czyli zarządzanie wykorzystaniem energii. Możliwość podłączenia do jednego prostownika kilku baterii. Prostowniki Expert, które pozwalają na ładowanie wszystkich baterii od 2 V do 80 V. Mamy możliwość płynnego regulowania napięcia i prądu. Mamy trzydzieści parę opcji w tym prostowniku. Jest to prostownik stricte serwisowy, którym możemy odsiarczać baterię czy ją formować. Wielu naszych klientów w tej chwili się zdecydowało na to, żeby kupując flotę wózków z prostownikami, dokupić jeden czy dwa prostowniki serwisowe ekstra. Jeżeli chcemy baterię odsiarczyć, odstawiamy ją na stanowisko serwisowe, podłączamy do prostownika i uruchamiamy funkcję odsiarczania.
 
A jak wygląda serwis?
 -  W tej chwili w Polsce współpracujemy z siedmioma firmami serwisowymi. Korzystamy z ludzi sprawdzonych, którzy w bateriach pracują po 20, 30 lat. Znają doskonale baterie, więc są w stanie nam obsłużyć zarówno baterie jak i prostowniki. Dostępność części jest praktycznie natychmiastowa, bo w ciągu jednego dnia mamy wszystkie części w Polsce. Jesteśmy w stanie naprawić wszystko w ciągu jednego, dwóch dni.
 
Klienci nie mają się czego obawiać?
- Na pewno nie. Wręcz uważam, że przy takiej strukturze jesteśmy w stanie lepiej zareagować niż firmy, które korzystają tylko z własnego serwisu, dlatego że własny serwis jest ograniczony ilością osób, a my jesteśmy ograniczeni tylko i wyłącznie ilością kontaktów, które mamy na rynku.
 
Rozumiem. Dziękuję za rozmowę.
REKLAMA
Ta strona wykorzystuje ciasteczka lub podobne technologie do przechowywania informacji. Brak zmiany w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej w naszej polityce prywatności.