Newsletter:
Log4 na FacebookuElektroniczny Miesięcznik Informacji LogistycznejLog4 - Logistyka i magazyn
REKLAMA

Regały używane – w czym rzecz ?

Zagadnienie regałów używanych nie jest niczym nowym. Niniejszy temat był już poruszany, przy czym na przestrzeni ostatnich lat, rynek tego typu towaru stał się jeszcze większy. I nie byłoby w tym nic godnego uwagi gdyby nie pewien aspekt, obrazujący zasadniczą różnicę pomiędzy towarem używanym, a nowym. Czy zakupy regałów różnią się od innych zakupów? Czym bowiem miałby różnić się zakup używanej, złotej sztabki inwestycyjnej od tej nowej lub zakup 7-letniej klasy S od nowego Focusa?
Trudność w weryfikacji stanu sprzedawanych elementów
W przypadku towarów inwestycyjnych (jak np. złoto czy srebro) ich eksploatacja sprowadza się przechowywania w odpowiednim opakowaniu zabezpieczającym i generowaniu zysków na przestrzeni czasu. W przypadku pojazdów samochodowych kupujący nabywa określoną funkcjonalność sprzętową z jednoczesnym oczekiwaniem określonej zdatności. Ta zdatność, sprowadza się do prostej definicji realizowania określonego zadania w określonych warunkach, ale jednocześnie dotyka szerszego spektrum zagadnień związanego z eksploatacją regałów, o której wielu kupujących (jak i sprzedających) często zapomina. W przypadku używanych pojazdów samochodowych jesteśmy w stanie sprawdzić ich pochodzenie, historię użytkowania, historię napraw, przebieg, wiek i w dużym stopniu rzeczywisty stan techniczny. A jak jest właśnie w przypadku regałów? Czy w porównaniu z przedstawionymi przykładami regały mają coś wspólnego? Nie, ponieważ ich wartość na pewno nie wzrasta, a ich historia nie zawsze jest udokumentowana.
Niniejszy artykuł ma za zadanie pokazać, z czym związany jest zakup regałów używanych i dlaczego ich późniejsza eksploatacja może być ryzykowna.

PROBLEMATYCZNOŚĆ ZAKUPU
Na czym polega newralgiczność konstrukcji regałowych? Zważywszy na fakt powierzchni przekroju słupa regałowego rzędu 6-8 cm2, jego obciążenie rzędu 6.000 czy nawet 10.000 kg wydaje się być niezrozumiale duża.
Tak jednak jest. Cienkościenne konstrukcje stalowe nie tylko przenoszą obciążenia tysięcy kilogramów, ale są narażone na uderzenia ze strony wózków widłowych, które razem z ładunkami ważą nawet 4-5 ton. Zwykły wózek czołowy, jadący z niewielką prędkością 6-7 km/h, uderzywszy w słup regału, który jest w pełni obciążony, nie pozostawia mu najmniejszych szans na przetrwanie doprowadzając do jego zawalenia.
Niezgodne łączenie elementów różnych dostawców
Z drugiej strony instynkt przetrwania, zdrowy rozsądek a także ogólna profilaktyka BHP i coraz większa kultura pracy w obiektach, powodują, że praca magazynierów staje się coraz bezpieczniejsza. Większa świadomość skutkuje bezpieczniejszą pracą wózkowych oraz lepszą ochroną regałów. Mimo tego, nie jest możliwa pełna ochrona regałów, w których eksploatacji zdarzają się liczne uszkodzenia słupów i belek, powodujące zagrożenie życia i zdrowia ludzkiego, a także mienia firmowego. Tego właśnie typu sytuacja towarzyszy regałom używanym – obecność uszkodzeń elementów, często nie widocznych gołym okiem.

Świadomość konsekwencji pracy z regałami uszkodzonymi mechanicznie jest niestety bardzo niska. W określonych przypadkach, uszkodzenie słupa o wartości 12mm może zmniejszyć jego nośność nawet o 50%. Czy wobec takich liczb, dodatkowa analiza zakupu nie powinna być ponownie przeprowadzona?

Popularność regałów używanych bezustannie wzrasta. Nie przypuszcza się, że pod względem preferencji zakupowych dogonimy Amerykanów i Kanadyjczyków (u których funkcjonują firmy, gdzie używane regały czekają na klientów, na placach o powierzchniach kilkuset tysięcy stóp kwadratowych). Jednak popyt (czytaj: ilość regałów jaką chcą kupić klienci przy danej, tj. atrakcyjnej cenie) bezustannie rośnie, dając świadectwo nowych tendencji rynkowych.
Nie wiadomo jak ten rynek będzie się rozwijał. Czy dystrybutorzy będą odbierać rynek producentom? Czy zaczniemy sprowadzać regały z zagranicy? Czy producenci wejdą w ten segment? Wiadomo jednak, że podobnie jak rynki innych produktów używanych (np. nielegalnie sprowadzanych samochodów) może stać się miejscem bezwzględnie wykorzystującym niewiedzę kupujących. Należy przy tym zauważyć, że kupowanie regałów używanych jest znacznie trudniejsze niż kupowanie regałów nowych. Z tego względu, niniejszy artykuł ma również charakter doradczy.

ZŁOM CZY SPRZĘTMylne i niepełne dane dotyczące nośności
Kupować czy nie kupować ? Oto jest pytanie… które należy nieco zmodyfikować, aby właściwie „ugryźć” temat. Czy dane regały są czy nie są warte zakupu? Czy ich wartość analizujemy pod kątem średniej ceny za miejsce paletowe (60-90 zł) czy może pod kątem masy (8 g/cm3, a potem 0,50 zł/kg) traktując je jako złom ? I tu rozpoczyna się wstępne rozpoznanie terenu (towaru). Najgorsze, najbardziej kłopotliwe i wielokrotnie stanowiące prawdziwą zagadkę są tzw. dary z zachodu. Zachodnie firmy „matki”, w swojej nieskończonej hojności, przekazywały takie regały firmom „córkom”, popełniając przy tym wszystkie możliwe przewinienia. Regały zostały pozbawione dokumentacji, znajdują się w złym stanie technicznym i nie odpowiadają ładunkom jakie mają być w nich składowane. Jeśli ów zachód, znajdował się za oceanem, mamy dodatkowo belki o wymiarach odbiegających od przyjętych u nas standardów (np. 96’’ lub 132’’), mające informacje w języku innym niż lokalny i opisujące parametry w jednostkach nie zawartych w układzie SI, które nie są dla wszystkich zrozumiałe ani intuicyjne. Niektóre regały są złożone z elementów różnych producentów, dość dawno zaczęły korodować i zostały dostarczone... bez stóp. Krótko mówiąc: regały nie nadają się do użytku.

Regałów używanych nie można jednak dyskredytować tylko ze względu na powyższe cechy, zwłaszcza, że powyższa grupa regałów nie jest raczej powszechnie dostępna na rynku. Oprócz wymienionych „eksponatów” występują również regały w pełni funkcjonalne i zdatne technicznie, choć pozbawione dokumentacji w postaci projektu, informacji o obciążeniach, instrukcji montażu i obsługi, historii użytkowania, składane z różnych wytrzymałościowo elementów, itd. Te mają przeróżną postać oraz źródła i stanowią przypadek pośredni pomiędzy „gratisami” i regałami „idealnymi”.  Te ostatnie występują rzadziej i są najbardziej pożądane gdyż oprócz właściwego stanu technicznego i możliwości wcześniejszego zbadania, posiadają rzetelną dokumentację. Te z kolei pochodzą najczęściej z obiektów likwidowanych.

Od czego więc zacząć? Od jakich czynników należy uzależnić decyzję o zakupie regałów? Czy należy kierować się wyłącznie atrakcyjną ceną, która decyduje o popularności używek? Czy jest sens kupować marnej jakości regały po niezwykle atrakcyjnej cenie albo znaną markę, ale pozbawioną dokumentacji?

CO NALEŻY WIEDZIEĆ
Byle regały można kupić bez problemu. Gdyby regały mogły mówić usłyszelibyśmy pewnie niejedną ciekawą historię związaną z ich użytkowaniem. Tymczasem musimy samodzielnie zbadać ich historię (gdzie, jak i przez kogo użytkowane były regały, jakie były obciążenia, czy jest książka raportów oraz ewidencja błędów i napraw, czy przy słupach były ochraniacze, itd.). Następnie, określamy jak sami zamierzamy je użytkować, sprawdzając tym samym czy parametry regałów są dopasowane do naszych obciążeń i wymiarów ładunków. No i najistotniejsze: czy regały posiadają dokumentację (projekt, deklaracje zgodności, specyfikacje elementów, a może nawet gwarancję?) oraz jaki jest ich obecny stan. Na tej podstawie możemy dopiero dokonać wyceny rzeczywistej wartości urządzeń. Takie zadanie można zlecić komuś niezależnemu i dysponującemu odpowiednią wiedzą z zakresu cen i rynku, elementów ekonomii i księgowości oraz badań technicznych, nie mniej jednak, w większości wypadków, wstępną decyzję trzeba będzie podjąć samemu. Wtedy należy zwrócić uwagę na 3 rzeczy: stan techniczny, dokumentację regałową oraz cenę. Uzbrojeni w powyższe argumenty negocjacyjne, podejmujemy dalsze rozmowy handlowe.
Antresola zbudowana z elementów różnych producentów
Firm, które oferują regały jest coraz więcej. Sprawdzanie ich rzetelności i uczciwości narzędziem zwanym słowem honoru może sprowadzić nas na manowce. Przyjmujemy więc ofensywną pozycję i pytamy o konkrety. Czy do sprzedawanych regałów dołączona będzie dokumentacja wytrzymałościowa, zwłaszcza, że chciałbym ustalić nową konfigurację regałów? Czy sprzedawane regały zostawały poddawane przeglądom regałów i istnieje dla nich książka raportów? Czy mogę wcześniej obejrzeć regały, a jeśli są składowane w stosach to czy możemy jakoś sprawdzić stan techniczny słupów schowanych w środku? Czy regały pochodzą od producenta obecnego na naszym rynku i czy mogą mi Państwo obiecać, że w razie trudności będę miał możliwość kupić części zamienne i zweryfikować informacje o maksymalnych obciążeniach? Jeśli odpowiedź na którekolwiek z pytań brzmi „nie”, powinna się nam zapalić żarówka w jakimś ciepłym kolorze. Jeżeli do tego, handlowiec będzie próbował zbagatelizować kwestie związane z przepisami BHP (w końcu za to, możemy otrzymać mandat, a w najgorszym wypadku Inspektor Pracy może zamknąć nam magazyn!!) czerwona żarówka powinna natychmiast zamienić się w głośno ryczący kogut, migający dodatkowo oślepiająco jasnym światłem.

Warto  też pamiętać, że nawet laik może określić ogólną wartość regałów. Ceny są podane w internecie i katalogach i można je porównać np. z ofertą na odkup regałów używanych. Proszę nie dać się przy tym nabrać na numer z fakturą zakupową, gdzie interes został ubity na solidnie przesadzonej marży i zamiast 50-80 zł za miejsce paletowe, handlowiec „wyciągnął” od inwestora 100 zł. Warto też sobie uprzytomnić, że atrakcyjność cenowa (będącą głównym kryterium decyzji zakupowej tego typu regałów) obejmuje zarobek sprzedającego. Powstaje przy tym pytanie: jak tanie musiały być regały w „odkupie”, skoro przy dodatkowej marży sprzedającego, łączna cena jest i tak znacznie niższa niż w przypadku regałów nowych? A skoro regały były tak tanie, to dlaczego? Podsumowując: do takich zakupów trzeba się przygotować i…

UŻYTKOWANIE UŻYWANYCH URZĄDZEŃ
…wykorzystać wszelkie narzędzia do sprawdzenia stanu regałów. Po takiej zaskakującej kartkówce, czeka nas klasówka obejmująca materiał w wersji rozszerzonej, tj. zestaw zagadnień o charakterze: a) prawnym, b) organizacyjnym, c) technicznym. No to po kolei.
Przykłady ogólnego złego stanu i nieprawidłowości w regałach używanych
Niezależny od ceny, zdrowy rozsądek podpowiada, że w parze z dużymi zakupami, profesjonalnych urządzeń przemysłowych powinna iść pełna zgodność aspektów prawnych, a dokładnie wymagań prawno-technicznych i normatywnych. Urządzenia powinny być wyprodukowane zgodnie z normami (deklaracje zgodności, certyfikaty) i powinny spełniać wszelkie wymagania BHP, wśród których bogactwo wytycznych zawartych w Rozporządzeniu (…) w sprawie ogólnych przepisów BHP, niejednokrotnie zmniejszy atrakcyjność sprzedawanych regałów. Wspomnieć tu na szybko można o: instrukcjach do urządzeń, określaniu zagrożeń w danym środowisku, doborze urządzeń ochronnych (ochraniacze słupów i ram, barierki, wypełnienia w przejazdach, itd.) czy warunkach technicznych kłaniających się przy każdej indywidualnej konfiguracji regałów.

Krok 1: zadbaj o wszelką dokumentację użytkową i techniczną, która spełnia wymogi przepisów. Co dalej?

Podmiot realizujący przedsięwzięcie całego procesu zakupowego oraz montażu i rozpoczęcia użytkowania musi przeprowadzić te same czynności co w przypadku regałów nowych. Trzeba więc wcześniej sprawdzić regały, sprawdzić ilość i jakość tablic regałowych, zorganizować transport, odbiór, montaż, znowu odbiór, itd. Załóżmy, że do tej pory wszystko przebiegło prawidłowo, tj. mamy instrukcję montażu i użytkowania, są specyfikacje elementów, są deklaracje zgodności i jest (indywidualny, poprzedni) projekt. Jednak my, zamierzamy zmienić poziomy belkowe i w konsekwencji tego, ustalić nowe parametry. Na podstawie czego możemy to zrobić? Na 99% dostawca nie będzie w stanie dostarczyć informacji, którymi dysponuje tylko i wyłącznie producent. A producent? Czemu ma nam pomagać, skoro nie kupujemy od niego? (1) I to jest..

Krok 2: zadbaj o wszelkie informacje pod kątem użytkowania regałów w innych konfiguracjach oraz przy zmianach w zakresie składowanych towarów. Co dalej?
Doradczy głos handlowca zawsze będzie mówił o korzyściach związanych z zakupem regałów używanych, które tak naprawdę sprowadzają się do ceny zakupu. Niekoniecznie jednak to samo usłyszymy na temat stanu regałów. Nawet jeśli uda nam się wcześniej dokonać oględzin regałów (np. 500 słupów i 3000 belek składowanych w pakietach i stosach) to istnieje jeszcze możliwość niedostrzeżenia wielu wad ukrytych.
Nie wiemy bowiem:
  1. czy regały nie były poddawane permanentnie działającemu momentowi skręcającemu, wynikającemu z kotwienia tylko na jedną śrubę,
  2. czy materiał był mocno „męczony” i czy może elementy nie zostały odkształcone przekraczając granicę plastyczności,
  3. czy rama postawiona na posadzce nie będzie zwichrowana,
  4. czy regały nie były „wyklepywane”, co nie jest zgodne z normą,
  5. czy zdeformowane, dolne części słupów nie zostały w warsztacie odcięte „Boschem”, wpływając tym samym na późniejszą geometrię montażu i nierówny rozkład dużych (wielotonowych) obciążeń, itd.

Krok 3 wymaga więc dokładnego sprawdzenia stanu technicznego kupowanych regałów.
 
Regały używane są popularne, a ich popularność wciąż wzrasta co widać na rynku… choć strasznie karkołomne jest określenie jego wielkości. Regały używane kupują zarówno firmy małe (przeraża je prosty regał wspornikowy wyceniany na 10.000 zł) jak i duże (np. odkupowanie dużych instalacji w cenie 250.000 zł niższej niż rynkowa), zaś sama gama produktów jest podobna do rynku regałów nowych – regały „paletowe” mają największy popyt gdyż są najbardziej uniwersalne.
Przykłady braku właściwych informacji
Wróćmy do pytania początkowego: czy warto i kiedy kupować regały używane? Tak, warto, ale tylko przy spełnieniu 2 zasadniczych warunków: a) cena musi być naprawdę korzystna i musi rekompensować brak korzyści uzyskiwanych przy zakupie regałów nowych, b) towar jest w pełni zdatny do użytku, a wszystkie jego elementy są sprawne. Należy pamiętać o szeregu takich samych wymagań jakie towarzyszą regałom nowym. Wszelkie okazje, w których produkt jest „niekompletny” i/lub towarzyszy mu wyjątkowo atrakcyjna cena, należy potraktować roztropnie.
(1) Na przestrzeni ostatnich lat sytuacja nie uległa istotnej zmianie. Jedynie część dostawców/producentów udostępnia dane dotyczące nośności regałów (np. w katalogach bądź instrukcjach użytkowania). Pozostali nie chcą udostępniać tej wiedzy, a przynajmniej za darmo. Przypominamy w tym miejscu o obowiązku dostawców o udzielaniu ciągłych porad technicznych użytkownikom, który jest zawarty w normie PN-EN 15635, na którą niemal wszyscy się powołują.

 7 ZASAD KUPOWANIA UŻYWANYCH REGAŁÓW
  1. Wymagaj wszystkiego czego wymagałbyś przy kupowaniu regałów nowych. Tu chodzi o bezpieczeństwo.
  2. Sprawdź stan techniczny regałów tak dokładnie, jak to jest możliwe.
  3. Sprawdź pełną dokumentację i nie bagatelizuj braku istotnych informacji. Szczególną uwagę zwróć na dane dotyczące nośności.
  4. Sprawdź czy systemem regałowym opiekował się PRSES. Jeśli tak, wyegzekwuj od niego książkę raportów oraz wszelkie informacje dotyczące eksploatacji regałów.
  5. Jeśli to możliwe, zrób zapas elementów i załóż, że część instalacji może być uszkodzona. Sprawdź przy tym możliwości zakupu elementów regałów.
  6. Zapytaj o możliwość zwrotu zakupionego sprzętu. Jeśli uzyskasz natychmiastową odmowę, sprawdź o co chodzi.
  7. Jeżeli regały posiadają istotne i liczne uszkodzenia – uciekaj.
 


GŁÓWNE PROBLEMY PRZY UŻYTKOWANIU KUPIONYCH REGAŁÓW UŻYWANYCH


GŁÓWNE NIEDOGODNOŚCI OBECNE PRZY ZAKUPIE REGAŁÓW UŻYWANYCH

  •  brak pełnych informacji o możliwościach wytrzymałościowych regałów
  • niechęć producenta (również dostawcy po zakupie) do udzielania pomocy wynikającej z niekompletności produktu, chęci zmian w konfiguracji, itd.
  • wady ukryte pojawiające się po montażu lub w późniejszej eksploatacji
  • brak możliwości zakupu części zamiennych (regały zagraniczne, zmiana w technologii, niechęć ze strony handlowca do angażowania się w mało profitowe zlecenie)
  • konieczność zlecania specjalistycznych ekspertyz w obliczu pojawiających się wątpliwości
  • wszystkie inne elementy, których nie dopilnował poprzedni użytkownik
  • brak dokładnych dokumentacji regałowych (projekt, specyfikacje elementów, obciążenia, itd.)
  • trudności w identyfikacji pochodzenia urządzeń (producent, miejsce, data)
  • uszkodzone, brakujące lub zawierające nieprawidłowe informacje tablice regałowe
  • konieczność zakupienia pełnej instalacji (ponad potrzeby)
  • brak możliwości dokładnej konfiguracji systemu (wysokości ram, obciążenia gniazd dopasowane do własnych ładunków, a nawet kolor powłoki lakierniczej)
  • brak możliwości uzyskania dodatkowych profitów (przegląd regałów, bezpłatne konsultacje, zapasowe zawleczki)
  • brak gwarancji i trudniejsze rozmowy w sytuacjach roszczeniowych
 
Tomasz Chojnacki
Foto: Autor

Autor pracuje w biurze planistyczno-projektowym METROPLAN POL-SKA, a także jest członkiem Komitetu Technicznego Regałów przy PSTM oraz Przewodniczącym Komitetu ds. Szkoleń przy PSTM. W swoim zawodowym życiu, oprócz specjalistycznego doradztwa i zaprojektowania 60 magazynów, przeszkolił również kilkaset osób w zakresie aspektów bezpieczeństwa w magazynie i wykonał prace tego typu w blisko 200 obiektach. 







REKLAMA
Ta strona wykorzystuje ciasteczka lub podobne technologie do przechowywania informacji. Brak zmiany w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej w naszej polityce prywatności.